Serwery w chmurach to wiele udogodnień. Wśród najważniejszych są małe wymagania techniczne . By korzystać z platformy, wystarczy mieć tylko dostęp do internetu. Na głowie dostawcy jest to, by zapewnić w serwerowni odpowiednią temperaturę. My nie musimy się tym przejmować.

Własna serwerownia czy Sky Drive?

Jeszcze dwie dekady temu przedsiębiorcy musieli stawiać na własne serwerownie. To generowało wiele problemów. Trzeba było dbać o to, by sprzęt był na jak najlepszym poziomie. Raz na jakiś czas konieczna była wymiana komputerów bądź rozszerzanie ich parametrów technicznych. Urządzenia musiały stać w serwerowni i konieczne było zapewnienie odpowiedniej temperatury wewnątrz. Żeby sprawnie zarządzać serwerownią należało zatrudniać informatyka bądź się wyszkolić i podejmować działania we własnym zakresie. Obecnie można skorzystać z innych rozwiązań. Serwery wirtualne, inaczej nazywane Sky Drive, pozwalają na swobodne przechowywanie plików bez konieczności utrzymywania serwerowni. To bardzo duża ulga zwłaszcza, gdy firma nie ma aż tak wygórowanych potrzeb. Wystarczy tylko wybrać odpowiedniego dostawcę, który zajmie się wszystkim od A do Z. Pomoże dobrać parametry serwera do naszych potrzeb i będzie zarządzał zapleczem technicznym. My otrzymamy jedynie gotowy produkt końcowy. Nie będziemy się musieli martwić o to, jak w takie upały nie dopuścić do postania wysokiej temperatury w pomieszczeniu lub szafce, gdzie trzymane są serwery. Oczywiście w dalszym ciągu wielu przedsiębiorców stawia na własną serwerownię, jednak z reguły są to firmy, które mają jakie takie pojęcie na ten temat i wiedzą co należy zrobić, by obsługiwać taką infrastrukturę.

Masz serwerownię? Nie dopuść, by w pomieszczeniu była wysoka temperatura

Mając własna serwerownię, trzeba zapewnić optymalna temperaturę, by wszystkie sprzęty działały tak jak należy. Warto więc przy projektowaniu pomieszczenia przeznaczonego na serwery uwzględnić miejsca na urządzenia do chłodzenia. Trzeba unikać tworzenia się gorących punktów, by nie dopuścić do poważnych usterek. Dostawcy hostingowi zazwyczaj uwzględniają jedynie ilość ciepła w szafie, w której trzyma się komputery. Dużo lepszym pomysłem jest takie rozmieszczenie serwerów, by uzyskać jak największe zagęszczenie mocy przy istniejącym urządzeniu chłodniczym. Można w tym celu posłużyć się kamerą termowizyjną. W ten sposób uda się wykryć, które serwery bardziej się nagrzewają i przenieść je w miejsce, które jest najchłodniejsze. Jeśli to nic nie da, można zainwestować w specjalne układy chłodzenia. Trzeba o to zadbać, bo w przeciwnym wypadku nie będzie można korzystać z tych zaawansowanych systemów, a wszystkie dane zostaną utracone. Stąd też lepiej nie inwestować w serwerownie, jeśli brak nam podstawowej wiedzy z tego zakresu. To generuje wiele kłopotów. Znacznie prościej jest wybrać dowolny abonament i postawić na serwery wirtualne. Wtedy nie musimy się o nic dodatkowo martwic. Jedyne, czego będzie nam potrzeba to dostępu do internetu.